bez karty rowerowej nie mozna
20
wrz.
2021
Czy dzieci mogą jeździć na rowerach bez karty rowerowej?

W pandemii w niektórych szkołach egzaminy na kartę rowerową przesunięto. Niektóre się nie odbyły. Wielu rodziców nie pilnuje tego, by dzieci we właściwym czasie, po skończeniu 10 roku życia, zdały egzamin na kartę rowerową, czyli swoje pierwsze prawo jazdy. Tymczasem, jazda bez karty rowerowej, jest niezgodna z przepisami. Jakie mogą być konsekwencje braku karty rowerowej?

Bez karty rowerowej – nie można!

Przepisy nie zostawiają cienia wątpliwości. Bez karty rowerowej nie można! Jeśli są rodzice, którzy mówią „a po co to komu i kto to sprawdzi?”, powinni zajrzeć do ustawy o kierujących pojazdami. Karta rowerowa to dokument potwierdzający uprawnienia do jazdy rowerem dla dzieci i młodzieży od 10 do 18 roku życia. Od osób starszych nie wymaga się tego dokumentu, a młodsze dzieci muszą być na drodze pod opieką osoby, która kartę ma lub jest dorosła. Kart rowerowej może nie mieć nastolatek, który ma prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

Egzamin na kartę rowerową – praktyka i teoria

Pozostałe dzieciaki po skończeniu 10 lat muszą zdać egzamin na kartę. Egzamin składa się z części teoretycznej i praktycznej. Do części teoretycznej dzieci przygotowują się w szkole pod okiem nauczyciela, który ma uprawnienia do przeprowadzenia takiego egzaminu. Można go też zdawać w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego, tam jednak trzeba odbyć szkolenie. Najlepiej jest więc skorzystać z tego, co oferuje szkoła.

Nie lekceważmy przepisów – karta rowerowa to test również naszej rodzicielskiej odpowiedzialności. Podejście „a bo nikt nie sprawdza” to przyzwolenie na lekceważenie przepisów i narażanie naszych dzieci na niebezpieczeństwo.  Wyobraźmy sobie takich kierowców, którzy w ten sposób podchodzą do zasad drogowych. Jesteśmy liderami w czarnych statystkach. Karta rowerowa to przede wszystkim wyposażenie dziecka w wiedzę i umiejętność poruszania się po drogach, a to przekłada się na bezpieczeństwo dzieci i innych uczestników ruchu drogowego – mówi Robert Niedbałko, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.

Teoria – 25 pytań

Egzamin teoretyczny to 25 pytań, i trzeba uzyskać na nim minimum 80 proc. Można podejść do niego ponownie w razie niepowodzenia. Dzieci w wielu szkołach dostają tzw. arkusz zaliczeń, który wypełniają wychowawca, nauczyciel odpowiedzialny za szkolenie w szkole, rodzice oraz – po egzaminie praktycznym, przeprowadzający go policjanci lub strażnicy miejscy.

Praktyka – na specjalnie przygotowanym placu lub boisku

Egzamin praktyczny polega na przejeździe po specjalnie przygotowanym placu – dzieci muszą pokazać, że rozumieją znaki drogowe oraz potrafią się rowerem bezpiecznie poruszać. Po pozytywnie zaliczonym teście i jeździe, z wypełnioną kartą zaliczeń, wystarczy iść do sekretariatu szkoły ze zdjęciem i gotowe. Karta rowerowa w kieszeni.

Kartę rowerową wydaje dyrektor szkoły lub dyrektor wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, jeśli tam odbywał się egzamin.

Warto poćwiczyć!

Czy to skomplikowane? Nie! Choć oczywiście dla wielu dzieciaków takie pierwsze prawo jazdy to stres. Warto więc poćwiczyć z dziećmi na placu wcześniej. Poszukajcie miasteczka rowerowego w waszej okolicy.

Egzamin na kartę rowerową w jednej z warszawskich szkół

A czym może grozić jazda bez karty rowerowej?

Za brak karty rowerowej grozi mandat. Jazda bez uprawnień, a więc bez odpowiedniej wiedzy, jak poruszać się po drogach może być przyczyną wypadku. Nietrudno sobie wyobrazić młodego człowieka, który wjeżdża na jezdnię w niedozwolonym miejscu, nie zwracając uwagi na znaki drogowe. Konsekwencje niewiedzy i ignorancji przepisów mogą być tragiczne.

Warto też wziąć pod uwagę to, że brak karty rowerowej może być argumentem w razie wypadku.

Jeśli do wypadku z samochodem dojdzie z winy młodego rowerzysty, brak karty rowerowej i jazda bez uprawnień mogą wpłynąć na ocenę jego winy. Oczywiście policja sprawdzi, czy kierowca również nie popełnił błędu. Ubezpieczyciel może odmówić wypłaty pełnego odszkodowania z OC samochodu, gdy rowerzysta przyczyni się do zdarzenia. Jeśli do wypadku dojdzie z wyłącznej winy rowerzysty, odszkodowania z OC pojazdu nie dostanie. Mało tego, ubezpieczyciel AC pojazdu po wypłacie odszkodowania może wystąpić z regresem do osoby odpowiedzialnej za szkodę, czyli poprosić o zwrot pieniędzy za odszkodowanie.

Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym i NNW

Rowerzyści nie mają obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, tak jak to jest dla pojazdów mechanicznych. To nie znaczy jednak, że w razie wypadku, w którym to oni wyrządzą komuś szkody, mogą być zupełnie bez ochrony. Warto mieć ubezpieczenie OC w życiu prywatnym i NNW. Pierwsze chroni nas, gdy my wyrządzimy szkody, drugie, następstw nieszczęśliwych wypadków, pomaga zrekompensować koszty wypadku, gdy w nim ucierpimy. Może pokryć np. koszty leczenia (w zależności od opcji ubezpieczenia). Ubezpieczyciele oferują już specjalne pakiety ubezpieczeń dla rowerzystów. Można też te produkty kupić w inny sposób. OC w życiu prywatnym to istotna opcja przy zakupie ubezpieczenia mieszkania lub domu. Taka polisa wówczas obejmuje wszystkich domowników.

Za szkody wyrządzone przez dzieci do 13 roku życia odpowiadają rodzice lub opiekunowie prawni. I jeśli mają OC w życiu prywatnym, mogą liczyć na pomoc ubezpieczyciela, jeśli nad dzieckiem sprawowali prawidłowy nadzór. Przed zakupem ubezpieczenia warto dowiedzieć się, na czym to polega i jakie są szczegółowe warunki umowy. Czy dopuszczanie do tego, by dziecko jeździło bez karty rowerowej mieści się w tych kryteriach? Ubezpieczyciele wyłączają z odpowiedzialności takie sytuacje, w których dochodzi do łamania prawa. Brak karty rowerowej może być tak właśnie zakwalifikowany, jeśli ten fakt mógł mieć wpływ na to, że do wypadku doszło.

 

Tekst powstał w ramach kampanii, którą zainicjowały stowarzyszenia bezpieczeństwa drogowego, władze publiczne, instytucje edukacyjne i branża ubezpieczeniowa z Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Polski, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier. Połączyliśmy siły wspierając program Komisji Europejskiej – „Wizja zero”. To projekt, który ma na celu wyeliminowanie do 2050 r. ofiar śmiertelnych i poważnie rannych w wypadkach samochodowych.

20 września przedstawiciele organizacji biorących udział w przedsięwzięciu inicjują dyskusję na temat bezpieczeństwa najmłodszych uczestników ruchu drogowego, aby przyczynić się do zmniejszenia ryzyka wypadków dzięki odpowiedniej edukacji: organizacji lekcji dla dzieci, quizów internetowych oraz kampanii w mediach społecznościowych.