co zrobic gdy zalewa auto
23
Cze
2021
Burze i powodzie w miastach – co zrobić, gdy zalewa auto?

22 czerwca 2021 r. wystarczyło kilkanaście minut nawalnego deszczu, by Poznań znalazł się pod wodą. Podobnie inne miejscowości na linii frontu burzowego. Przez Kraków przeszła „nawałnica dekady”. W ubiegłym roku w czerwcu poszkodowani zgłosili ubezpieczycielom ponad 50 tys. szkód spowodowanych zalaniami w wyniku powodzi błyskawicznych. W tym roku powodzie błyskawiczne dotknęły również województwo śląskie i małopolskie. Co zrobić, gdy burza złapie nas w korku, w mieście, pod wiaduktem? Co zrobić, gdy zalewa auto?

Powodzie błyskawiczne – coraz częstsze

Takie obrazki jak z wtorkowego popołudnia z Poznania czy Krakowa niestety możemy oglądać znacznie częściej. Ma na to wpływ nie tylko zmieniający się klimat i coraz bardziej gwałtowna pogoda, ale też betonowanie miast. Działalność człowieka w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat sprawiła, że nadmiar wody nie znajduje ujścia. W miastach brakuje infrastruktury odprowadzającej wodę, sposób zabudowy sprzyja gwałtownym zalaniom. Tym bardziej, gdy towarzyszy temu odpowiednie ukształtowanie terenu.

Wystarczy więc kilka minut, by znaleźć się pod wodą. Tak, jak np. w Swarzędzu.

 

Co zrobić, gdy zalewa auto – czy da się tego uniknąć?

Czy kierowca może uniknąć zalania auta w taki sposób? Tak, najprościej zrezygnować z podróży. Nie, nie obruszajcie się! To naprawdę najskuteczniejsze działanie prewencyjne. Burze można śledzić już z dużą dokładnością na radarach. Dostajemy alerty smsem. Nie bagatelizujmy ich. Można wybrać transport miejski, choć uwaga – ten też nie jest odporny na gwałtowną pogodę. W Krakowie burza sparaliżowała komunikację, w kilku miejscach wyłączono ruch tramwajowy. Można więc przeczekać. Byle nie parkując w zagłębieniu terenu i nie pod drzewem. Zdarza się, że gwarancji bezpieczeństwa nie daje też podziemny parking. Cóż, wszystkiego przewidzieć się nie da, na pewno można jednak zmniejszyć prawdopodobieństwo zalania.

Co jednak zrobić, gdy zalewa auto?

A gdy burza złapie nas w korku, a woda szybko się gromadzi? Niestety, czasami nie da się uniknąć takich sytuacji i zawczasu zjechać w bezpieczne miejsce. Burza może nas złapać, gdy stoimy w zagłębieniu terenu, pod wiaduktem, w korku, gdzie wycofanie, zmiana kierunku jest niemożliwa. Woda może przybierać gwałtownie, więc musisz podjąć decyzję, czy dalszy przejazd jest w ogóle możliwy, a kontynuowanie jazdy nie pogorszy tylko sytuacji. Jeśli tak i np. wjeżdżałbyś w coraz głębszą wodę, stój, gdzie stałeś. Wyłącz silnik i klimatyzację – to może uchronić auto przed całkowitym zniszczeniem, nawet jeśli woda sięgnie powyżej linii nadkoli. Jazda w głębokiej wodzie lub postój z włączonym silnikiem może spowodować, że zassie on wodę lub uszkodzą się inne elementy osprzętu.

A może uda się przejechać?

Jednak, jeśli uznasz, że da się przejechać przez stojącą wodę, jedź na niskim biegu, powoli, bez gwałtownego przyspieszania i hamowania, na średnich obrotach silnika. Staraj się wybrać najpłytsze miejsca – z reguły to blisko środka jezdni. Obserwuj innych, jeśli auta przed tobą sobie nie radzą, zatrzymaj się, zgaś silnik. Staraj się mieć wolną trasę przejazdu, by uniknąć zalania przez jadących obok lub z przeciwka.

A co gdy woda zaleje auto…

Stojące np. na parkingu w zagłębieniu terenu… Cóż w Poznaniu i Krakowie były takie miejsca. Samochody zalało po dach. W takiej sytuacji, pod żadnym pozorem nie próbuj auta uruchomić, gdy woda opadnie. Tu pomoże ubezpieczenie autocasco i assistance. Jest tylko jedna ważna zasada, nie uruchamiaj silnika, nie powiększaj szkody, nie odjeżdżaj za wszelką cenę, gdy jest już dużo wody, a ty próbujesz ratować sytuację. Zostaw auto… i zgłoś szkodę ubezpieczycielowi. Po pomoc zadzwoń od razu, jak tylko można będzie podjechać, ubezpieczyciel zajmie się twoim samochodem. Po zalaniu auto zawsze musi trafić do warsztatu. Nie próbuj oceniać szkody sam. Zaufaj profesjonalistom.

Więcej porad, jak sobie radzić podczas burzy, znajdziesz tu:

Jazda podczas burzy – jak się zachować?