BLS i ubezpieczenie OC
11
sty
2022
Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni

Zimą stan nawierzchni niektórych dróg bywa opłakany. Dziury, wyrwy, leżące kamienie mogą uszkodzić auto. W skrajnych przypadkach naprawa po wjechaniu w wyrwę w jezdni wyniesie nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Co zrobić, gdy uszkodzimy samochód wjeżdżając w dziurę w drodze? Pomoże ubezpieczenie autocasco, ale co zrobić, gdy go nie mamy? Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni – oto, co warto wiedzieć.

Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni – może zdarzyć się wszędzie

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w swoim dorocznym raporcie donosi, że w Polsce na koniec 2020 r. w stanie dobrym było niemal 60 proc. dróg, w niezadowalającym 24 proc., a prawie 14 proc w złym. Stan dróg z roku na rok się poprawia, ale… pamiętajmy, że w dziurę można wpaść na każdej drodze. Aż na 38 proc. dróg, którymi zajmuje się GDDKiA, prawdopodobieństwo takiego wypadku jest większe. Dróg w złym stanie jest oczywiście znacznie więcej – GDDKiA odpowiada bowiem tylko za drogi krajowe i państwowe odcinki autostrad. Drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie, ale też drogi wewnętrzne mogą być naszpikowane dziurami, z powodu których można uszkodzić samochód. W wielu przypadkach możesz się nawet nie zorientować, że to właśnie dziurawe drogi są przyczyną uszkodzeń i problemów np. z układem kierowniczym lub zawieszeniem. Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni może objawiać się długo po fakcie. Najprostszym sposobem na uniknięcie takich usterek jest ostrożna jazda, dostosowanie prędkości do warunków i obserwowanie znaków drogowych. Odcinki dróg z bardzo złą nawierzchnią są często oznaczone.

Uważajmy więc, starajmy się omijać dziury. O ile to oczywiście możliwe, wielu dziur zwłaszcza po zmierzchu po prostu nie widać, a uszkodzenia mogą powstać nawet przy niewielkiej prędkości. Co zrobić, gdy jednak wpadniemy w dziurę?

Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni: gdy mamy autocasco i assistance – za naprawę zapłaci ubezpieczyciel

Wjechaliśmy w dziurę. Pęknięta opona, skrzywiona felga, nie wiadomo, co jeszcze, a czego na pierwszy rzut oka nie widać. Dalsza jazda jest niemożliwa. W takiej sytuacji pierwszy telefon wykonaj do ubezpieczyciela, zgłoś szkodę i poproś o pomoc assistance. Jest jeden warunek – wykupiłeś autocasco oraz assistance i twoja umowa obejmuje pomoc w takich sytuacjach. Ubezpieczenie autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym i sami decydujemy o jego zakresie. .. Czekając na lawetę, zrób zdjęcia miejsca zdarzenia i uszkodzeń. Dołączysz je do zgłoszenia szkody. Ubezpieczyciel ustali z tobą, gdzie i jak naprawisz pojazd. Jeśli w warunkach polisy, jest auto zastępcze, to jest ten moment, by z niego skorzystać. I tyle – sprawa załatwiona.

Wielu kierowców zmartwi się tym, że przez dziurę w drodze straci zniżki na AC w kolejnym roku. Warto jednak policzyć, czy strata zniżek nie będzie bardziej korzystna niż naprawa z własnej kieszeni. Zwyżka to mniej więcej 20 proc. ceny polisy – naprawa nawet kilka, kilkanaście tysięcy. Można też kupując polisę zadbać o ochronę zniżek.

dziura w jezdni

Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni: gdy nie masz autocasco, ale masz assistance – przynajmniej przyjedzie laweta

Ubezpieczenie assistance jest niezależne od ubezpieczenia autocasco – obecnie wiele firm oferuje to ubezpieczenie także do zwykłego, obowiązkowego OC. Zakres assistance nie jest jednakowy. Wszystko zależy od warunków ubezpieczenia. Sprawdź swoją polisę, zwłaszcza gdy planujesz dłuższą podróż.

A o tym, dlaczego do pakietu ubezpieczeń komunikacyjnych warto dołączyć assistance, przeczytaj tu:

Gdy nie możesz liczyć na pomoc szwagra z lawetą, licz na assistance samochodowy! Wyjaśniamy, dlaczego się opłaca

Uszkodzenie auta przez dziurę w jezdni: gdy masz tylko OC

Zaczynają się problemy. Od razu na miejscu zdarzenia musisz zatroszczyć się o zdjęcia uszkodzeń i dziury, w którą wjechałeś, określ też dokładnie miejsce zdarzenia. Zapisz np., na jakim kilometrze drogi to się stało, zapisz numer drogi. Sprawdź, czy przypadkiem nie przeoczyłeś znaku, że droga jest uszkodzona. Jeśli byli świadkowie zdarzenia, koniecznie poproś ich o namiary. Możesz też wezwać policję, ale dopilnuj, by w notatce znalazła się informacja o przyczynie uszkodzenia. Podpytaj policjantów, kto zarządza drogą. Jak już odholujesz auto – niestety na swój koszt, i ustalisz, ile będzie kosztowała naprawa, zwróć się do zarządcy drogi z prośbą o odszkodowanie. To jednak może być dopiero początek długiej batalii. Na tobie spoczywa ciężar wykazania, że dziura w drodze spowodowała uszkodzenia samochodu. Sprawa może skończyć się w sądzie, gdy z powództwa cywilnego wystąpisz przeciw zarządcy drogi. Może też skończyć się wypłatą odszkodowania przez ubezpieczyciela zarządcy drogi. O ile nie będzie kwestii spornych co do związku przyczynowego między dziurą, w którą wjechałeś, a uszkodzeniami auta.

Wykazanie, że to „dziura uszkodziła” samochód, jest trudne

A o kwestie sporne wbrew pozorom wcale nie jest trudno. Ważne jest to, czy dostosowałeś  prędkość do warunków jazdy, nie zignorowałeś znaku ostrzegającego przed kiepską nawierzchnią, zachowałeś należytą ostrożność, do czego obligują cię przepisy ruchu drogowego. Każdy zarządca drogi ma określone obowiązki, z których wynika utrzymanie dróg w odpowiednim stanie. Jednak remonty dróg nie zaczynają się z dnia na dzień, jak tylko w drodze pojawi się dziura. Podobnie z odladzaniem i odśnieżaniem, nie robi się tego w trakcie opadów. Wykazanie więc, że to zaniechania zarządcy doprowadziły drogę do fatalnego stanu, a co za tym idzie do uszkodzenia twojego auta nie będzie łatwe.

Pozorne oszczędności

Autocasco przyda się nie tylko wtedy, gdy najedziesz na dziurę i uszkodzisz auto. Przyda się, gdy na samochód spadnie gałąź, kamień rozbije szybę, gdy zaskoczy cię nawalny deszcz i podtopi auto. I w wielu innych wypadkach, w których siły zewnętrzne uszkodzą samochód. Nie mówiąc o kradzieży i stłuczkach. Coraz więcej kierowców zdaje sobie z tego sprawę i korzysta z dobrowolnego ubezpieczenia. Rachunek jest prosty: kilka, kilkanaście tysięcy za naprawę z własnej kieszeni czy 1000 – 2000 zł za polisę (oczywiście zależy od auta – podajemy orientacyjnie!). A ubezpieczyć można i 12-letnie auto!