OC w polisie turystycznej
29
Sty
2020
Narciarz-farciarz czy …ekhm… – czyli dlaczego musisz mieć OC w polisie turystycznej?

Ferie na zagranicznym stoku. Narty, deska, śnieg, zabawa, szaleństwo i… wypadek. Zniszczony sprzęt, kontuzja, poszkodowany jesteś ty, ale gorzej, że bardzo ucierpiała osoba, w którą wjechałeś. Musisz pokryć koszty nie tylko zniszczonego sprzętu, ale też tego, że ktoś przez ciebie musi się leczyć i nie może szybko wrócić do pracy. Na szczęście masz ubezpieczenie. OC w polisie turystycznej – dlaczego to ważne?

Ubezpieczenie turystyczne: bez plastra możesz jechać, bez polisy nie!

Pakujesz się na wyjazd. Zabierasz ze sobą potrzebny ci sprzęt, ubrania, książkę, krzyżówkę, telefon i podstawową apteczkę. Trudno sobie wyobrazić wyjazd bez tego ostatniego elementu, czyli bez zabezpieczenia się na okoliczność skaleczenia, bólu głowy czy brzucha. Warto tu jednak dorzucić coś jeszcze. Ubezpieczenie turystyczne. To ważny składnik twojej podręcznej apteczki, który gwarantuje, że nie poniesiesz strat finansowych. A tym ważniejszy, gdy masz OC w polisie turystycznej, które chroni cię też wtedy, gdy to ty komuś wyrządzisz szkodę.  A koszty w razie wypadku na stoku mogą być niemałe.

Ubezpieczenie turystyczne: szczegółowe informacje

W Polsce akcje ratownicze przeprowadzane przez GOPR czy TOPR finansowane są ze środków państwowych, są więc bezpłatne dla turystów. Jednak za granicą za zwiezienie ze stoku i transport do szpitala trzeba już zapłacić z własnej kieszeni. A to dopiero początek długiej listy kosztów, które niesie ze sobą wypadek – o ile doszło do niego bez polisy ubezpieczeniowej.

Szczegółowe informacje na temat tego, z jakimi kosztami należy się liczyć w razie wypadku na stoku i jakie wobec tego wybrać ubezpieczenie turystyczne, znajdują się w naszym artykule: „Zimowe wyjazdy – jak wybrać ubezpieczenie turystyczne na wyjazd na narty?”. Poniżej natomiast znajdują się szczegółowe informacje na temat tego, dlaczego istotne jest, by pamiętać o OC.

OC w polisie turystycznej – bardzo ważna opcja!

OC, czyli ubezpieczenie za szkody wyrządzone osobom trzecim, jest bardzo ważnym składnikiem ubezpieczenia turystycznego. Jeśli wjedziesz w kogoś na stoku, a jest to wypadek, który może przydarzyć się nawet doświadczonemu narciarzowi, osoba, w którą wjechałeś, ma prawo oczekiwać od ciebie odszkodowania. Może chodzić o uraz i uszczerbek na zdrowiu, ale także o zniszczony sprzęt lub rozdarte ubranie. Kwoty potrafią być tu naprawdę wysokie. Przykładowo w 2017 roku doszło do sytuacji, w której polski nastolatek wjechał na stoku w austriacką turystkę. Poszkodowana złożyła pozew, a sąd przyznał jej odszkodowanie w wysokości ponad 50 000 Euro (214 000 zł). Ponieważ jednak rodzice nastolatka mieli polisę, odszkodowanie wypłacił ubezpieczyciel (źródło: Mondial Assistance).

Odpowiedzialność cywilna: jaką sumę wybrać?

W różnych wariantach ubezpieczenia turystycznego, poszczególne jego składowe mają różne sumy. Jeśli polisę kupujesz sam, nie ulegaj pokusie, by zaznaczyć najtańszą opcję. Ubezpieczenie musi odpowiadać twoim potrzebom. Jeździsz na stokach w drogich alpejskich kurortach? Jest spora szansa, że trafisz na kogoś, kogo miesięczne zarobki przekraczają wielokrotnie polskie wyobrażenia o wysokiej pensji. A sam sprzęt narciarski z najwyższej półki? Weź to pod uwagę. Jeśli kupujesz polisę dla rodziny, pomyśl, że szkody mogą spowodować twoje dzieci. Oszczędność za wszelką cenę? Nie na bezpieczeństwie! Koszt polisy to i tak ułamek tego, co wydasz na wyjazd.

A jeśli ubezpieczenie kupujesz u agenta, po pierwsze potwierdzi to, co napisaliśmy, po drugie, doradzi ci, jaką sumę wybrać!

 

Przeczytaj też:

Wypadek podczas urlopu za granicą – jak zgłosić szkodę?